W nocy z 5 na 6 grudnia Dom przy Lesie odwiedził wyjątkowy gość – sam Święty Mikołaj! Przybył tradycyjnie przez komin, aby niepostrzeżenie zostawić prezenty dla wszystkich wychowanków. Dzieci spały spokojnie, więc Mikołaj nie chciał ich budzić. Zadbał o to, by rano czekała na wszystkich miła niespodzianka.
Choć mieszkańcy zapomnieli przygotować dla niego ciasteczka i mleko, Mikołaj uśmiechnął się pod nosem – wie, że w świątecznym zamieszaniu łatwo o takich drobiazgach zapomnieć. Najważniejsze, że w Domu przy Lesie panuje ciepło, radość i magia świąt.
Co więcej, Święty Mikołaj zostawił specjalny list dla domowników.





